Stan danych:

29 września 2026 r. Tekst opiera się na źródłach wskazanych na końcu artykułu i zachowuje rozróżnienie pomiędzy danymi z różnych rynków i metodologii.

1 mld+aktywnych użytkowników ChatGPT tygodniowo [4]
1 mld USDannualizowanego run rate ChatGPT Ads [4]
13 mlnużytkowników LLM miesięcznie w Polsce [9]
0,4%wizyt retail e-commerce z GenAI [10]

Jeszcze niedawno pytanie brzmiało: czy ChatGPT będzie miał reklamy? Dziś bardziej właściwe brzmi: jak dużym kanałem reklamowym i wyszukiwawczym może się stać?

Od 31 sierpnia 2026 roku samoobsługowy system ChatGPT Ads jest dostępny również dla reklamodawców z Europy, w tym z Polski. To jednak tylko najbardziej widoczna część większej zmiany. [3, 4]

W ciągu kilku lat modele językowe przeszły drogę od technologicznej ciekawostki do narzędzi wykorzystywanych przez setki milionów ludzi do wyszukiwania informacji, porównywania produktów, planowania zakupów, wyboru usług czy podejmowania decyzji biznesowych.

W sierpniu 2026 roku OpenAI informowało już o ponad miliardzie aktywnych użytkowników ChatGPT tygodniowo. Jednocześnie biznes reklamowy ChatGPT osiągnął w mniej niż 200 dni około 1 miliarda dolarów annualizowanego run rate’u przychodów i zgromadził dziesiątki tysięcy reklamodawców. [4]

Nie oznacza to jeszcze końca Google ani rewolucji, po której tradycyjne SEO przestaje istnieć. Wręcz przeciwnie.

SEO nie znika. Rozszerza się o kolejne miejsca, w których algorytmy muszą zrozumieć, czym zajmuje się firma, co oferuje i dlaczego warto potraktować ją jako wiarygodne źródło.

Od eksperymentu do platformy reklamowej w kilka miesięcy

OpenAI po raz pierwszy oficjalnie zapowiedziało testowanie reklam w ChatGPT 16 stycznia 2026 roku. Początkowo miały być one wyświetlane użytkownikom bezpłatnego planu Free oraz tańszego planu Go. [1]

Test faktycznie wystartował w Stanach Zjednoczonych 9 lutego 2026 roku. Od samego początku reklamy były oddzielane od właściwej odpowiedzi modelu i oznaczane jako sponsorowane. OpenAI deklaruje również, że reklamy nie wpływają na odpowiedzi ChatGPT, a reklamodawcy nie otrzymują dostępu do prywatnych rozmów użytkowników. [2]

Rozwój platformy był szybki. Po około sześciu tygodniach pilotażu Reuters, powołując się na rzecznika OpenAI, informował o przekroczeniu 100 mln dolarów annualizowanego przychodu reklamowego. System miał wówczas ponad 600 reklamodawców. Około 85% użytkowników Free i Go w USA kwalifikowało się do reklam, lecz reklamy widziało danego dnia mniej niż 20% z nich. [5]

W kolejnych miesiącach reklamy rozszerzano na kolejne rynki. 18 sierpnia OpenAI ogłosiło wejście ChatGPT Ads do 31 państw europejskich, a 31 sierpnia udostępniło tam samoobsługowego Ads Managera. [2, 3]

Tego samego dnia firma poinformowała, że w ciągu mniej niż 200 dni od startu ChatGPT Ads osiągnął 1 mld dolarów annualizowanego revenue run rate, z systemu korzystają już dziesiątki tysięcy reklamodawców, a ChatGPT ma ponad miliard aktywnych użytkowników tygodniowo. [4]

Warto podkreślić słowo „annualizowany”. Nie oznacza ono, że OpenAI zdążyło już zaksięgować miliard dolarów wpływów z reklam. Run rate opisuje aktualne tempo biznesu przeliczone na pełny rok. Mimo tego dynamika wzrostu jest trudna do zignorowania.

Miliard użytkowników tygodniowo zmienia perspektywę

We wrześniu 2025 roku, przy okazji uruchomienia Instant Checkout, OpenAI informowało o ponad 700 mln osób korzystających z ChatGPT tygodniowo. Niecały rok później firma mówiła już o ponad miliardzie aktywnych użytkowników tygodniowo. [12, 4]

Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja z polskiej perspektywy. Według raportu Gemius/PBI w czerwcu 2025 roku ChatGPT zanotował w Polsce 9,3 mln realnych użytkowników, docierając do niemal jednej trzeciej polskich internautów. Gemius zastrzega, że pomiar aplikacji mobilnej ChatGPT został włączony do Mediapanelu 26 lutego 2025 roku, więc starsze serie danych nie są w pełni porównywalne. [8]

W marcu 2026 roku z narzędzi opartych na dużych modelach językowych korzystało w Polsce około 13 mln osób miesięcznie i 9,2 mln co najmniej raz w tygodniu. W ujęciu rok do roku miesięczny zasięg wzrósł o 71%, tygodniowy o 106%, a średni miesięczny czas korzystania o 80%. Sam ChatGPT docierał miesięcznie do około 35% polskich internautów. [9]

To są już wartości, przy których trudno traktować AI wyłącznie jako narzędzie dla programistów, studentów czy entuzjastów nowych technologii.

Reklama w rozmowie to nie to samo co reklama przy słowie kluczowym

Najciekawszą częścią ChatGPT Ads nie jest samo pojawienie się reklam. Reklam w internecie mamy wystarczająco dużo. Interesujący jest kontekst, w którym reklama może zostać pokazana.

Klasyczny model reklamy w wyszukiwarce przez lata bazował przede wszystkim na zapytaniu użytkownika. Ktoś wpisuje:

„hosting WordPress”

i system reklamowy próbuje dopasować reklamę do tej frazy, jej znaczenia oraz dodatkowych sygnałów.

Rozmowa z modelem AI może wyglądać zupełnie inaczej:

„Prowadzę niewielki sklep WooCommerce. Mam około 30 tysięcy wejść miesięcznie, przy kampaniach strona zaczyna mocno zwalniać. Szukam hostingu w Polsce do około 300 zł miesięcznie, najlepiej z możliwością łatwej migracji.”

Dla systemu reklamowego jest to znacznie bogatsza informacja o intencji.

OpenAI potwierdza, że przy wyborze reklamy system może analizować m.in. kontekst i intencję aktualnej rozmowy, treść strony docelowej, nagłówek, opis reklamy oraz tzw. context hints przekazane przez reklamodawcę. Wskazówki kontekstowe nie są słowami kluczowymi w dopasowaniu ścisłym i nie gwarantują emisji w konkretnej rozmowie. [6]

Wyszukiwarka przez lata próbowała odgadnąć intencję ukrytą za kilkoma słowami. W rozmowie z AI użytkownik bardzo często sam dokładnie opisuje swoją intencję.

Ile kosztuje reklama w ChatGPT?

Od strony technicznej Ads Manager coraz bardziej przypomina dojrzałe systemy reklamowe. Obecnie obsługuje kampanie CPM, CPC oraz kampanie optymalizowane pod konwersję (m.in. oCPC). Dostępne są budżety dzienne i całkowite, kierowanie geograficzne, wybór platform oraz niestandardowe grupy odbiorców. [7]

W Polsce minimalny dzienny budżet kampanii wynosi obecnie 65 zł. Budżet dzienny jest rozumiany jako średnia w okresie siedmiu dni: dzienne wydatki mogą sięgnąć dwukrotności ustawionego budżetu, ale wydatki w odpowiednim siedmiodniowym okresie nie powinny przekroczyć jego siedmiokrotności. [7]

W kampaniach CPC OpenAI rekomenduje na start maksymalną stawkę około 3–5 USD za kliknięcie. Reklamy uczestniczą w aukcji drugiej ceny ważonej trafnością, więc sama najwyższa stawka nie gwarantuje emisji. [6]

Ads Manager raportuje m.in. wyświetlenia, kliknięcia, wydatki, CTR, średni CPC, średni CPM i konwersje. Według dokumentacji dane o wyświetleniach, kliknięciach i CTR są odświeżane mniej więcej co 15 minut, natomiast dane o wydatkach mogą być opóźnione o 7–8 godzin. [6]

To nadal bardzo młody system. Nie mamy jeszcze kilku lat danych i benchmarków porównywalnych z Google Ads czy Meta Ads. Dlatego deklarowanie dziś, że ChatGPT Ads będzie zawsze tańszy, lepszy albo bardziej konwertujący, byłoby przedwczesne.

AI coraz częściej pojawia się przed zakupem

Jeszcze ciekawsze rzeczy dzieją się poza płatną reklamą. ChatGPT coraz częściej pełni rolę narzędzia pomagającego wybrać produkt lub usługę.

Użytkownik nie musi wiedzieć, jakiego modelu sprzętu potrzebuje. Może opisać swoje zastosowanie, budżet i ograniczenia, a następnie poprosić AI o zbudowanie shortlisty. Podobny mechanizm działa przy szukaniu hostingu, księgowego, aparatu, telefonu, narzędzia SaaS, wykonawcy strony czy hotelu.

Według raportu Similarweb i Statista „State of Ecommerce 2026” około 1 na 4 kupujących korzysta z AI przed zakupem. Jednocześnie bezpośrednie referral traffic z generatywnego AI odpowiada dziś tylko za około 0,4% wizyt w retail e-commerce. [10]

To pozornie sprzeczne dane. Różnica wynika z miejsca AI w procesie zakupowym: system może pomóc stworzyć shortlistę, ale użytkownik później wpisze nazwę wybranej marki w Google, przejdzie bezpośrednio na stronę albo kupi na marketplace. W standardowej analityce ostatnie wejście może zostać przypisane innemu kanałowi, mimo że proces wyboru rozpoczął się w ChatGPT czy innym asystencie.

0,4% rynku — ale wzrost o 203%

Na tym etapie potrzebny jest chłodny prysznic dla wszystkich przepowiadających natychmiastowy koniec klasycznych wyszukiwarek. Według Similarweb generatywne AI odpowiada obecnie za około 0,4% wizyt w retail e-commerce. [10]

To nadal bardzo mało. Ważna jest jednak dynamika: GenAI referrals zwiększyły się o 203% rok do roku, szybciej niż pozostałe kanały referral analizowane w raporcie. [10]

Jeszcze ciekawiej wygląda łączenie kanałów. Według Similarweb ścieżki zakupowe, w których występowały zarówno AI, jak i Search, kończyły się konwersją w 23% przypadków — o 84% częściej niż ścieżki korzystające z samego AI. [10]

To wspiera znacznie ostrożniejszą tezę: na obecnym etapie AI nie zastępuje wyszukiwarki, tylko zaczyna funkcjonować obok niej i zmienia to, co dzieje się przed wejściem na stronę.

Ruch z AI może być mały, ale bardzo wartościowy

Podobną zależność pokazują dane Adobe dotyczące amerykańskiego e-commerce. W lipcu 2026 roku ruch kierowany z narzędzi AI do amerykańskich sklepów internetowych wzrósł o 62% rok do roku; od października 2024 do lipca 2026 wzrost wyniósł 1219%. [11]

Jeszcze ciekawsza jest jakość tego ruchu. Według Adobe użytkownicy trafiający do amerykańskich sklepów z narzędzi AI konwertowali o około 60% lepiej niż ruch niepochodzący z AI, spędzali na stronie o 59% więcej czasu, mieli o 33% niższy bounce rate i dodawali produkty do koszyka o 28% częściej. [11]

Dane dotyczą rynku amerykańskiego i nie można automatycznie przenosić ich na Polskę ani na każdą branżę. Pokazują jednak interesujący mechanizm: osoba, która wcześniej prowadziła z AI rozmowę, porównała warianty i zawęziła wybór, może trafić na stronę znacznie później w lejku zakupowym.

ChatGPT chce być również miejscem, w którym kupujemy

29 września 2025 roku OpenAI uruchomiło w USA Instant Checkout. Użytkownicy planów Free, Plus i Pro mogli kupować bezpośrednio w rozmowie produkty wybranych sprzedawców Etsy. Mechanizm oparto na Agentic Commerce Protocol rozwijanym wspólnie ze Stripe. [12]

Obecne funkcje zakupowe ChatGPT potrafią pokazywać produkty ze zdjęciami, szczegółami oraz ofertami sprzedawców, a w przypadku części kwalifikujących się produktów i merchantów także umożliwić zakup wewnątrz ChatGPT. [13]

Co ważne, OpenAI wyraźnie rozdziela organiczne wyniki produktowe od reklam. Wyniki produktowe mają być wybierane niezależnie i nie są reklamami. Przy wyborze sprzedawców system może brać pod uwagę m.in. dostępność, cenę, jakość oraz to, czy sprzedawca jest producentem lub głównym sprzedawcą danego produktu. [13]

Dla sklepów Shopify dane produktowe mogą być integrowane z ChatGPT przez Shopify Catalog. Sprzedawcy mogą również przekazywać OpenAI bezpośredni feed produktowy, aby informacje o produktach były bardziej aktualne i kompletne. [13]

ChatGPT Ads to tylko połowa historii

Można nigdy nie uruchomić ani jednej kampanii ChatGPT Ads, a mimo tego rozwój ChatGPT powinien interesować właściciela strony internetowej.

Ponieważ coraz większa część procesu wyszukiwania i wyboru może odbywać się przed wejściem na stronę firmy. Użytkownik może zapytać:

  • „Jakie firmy robią X?”
  • „Jakiego wykonawcę wybrać?”
  • „Jakie są dobre alternatywy dla produktu Y?”
  • „Gdzie w okolicy mogę zamówić Z?”
  • „Które rozwiązanie będzie rozsądne dla małej firmy?”

Jeżeli AI potrafi odpowiedzieć na takie pytanie, pojawia się nowe zagadnienie: skąd model ma wiedzieć, że dana firma istnieje, czym się zajmuje i czy informacje o niej są aktualne?

SEO dla AI? GEO? AEO? Nazwa jest mniej ważna niż sama zmiana

W branży zaczęły funkcjonować określenia takie jak GEO (Generative Engine Optimization) i AEO (Answer Engine Optimization). Można dyskutować, czy potrzebujemy nowych skrótów, ale sama zmiana sposobu odkrywania informacji jest realna.

Google podchodzi do sprawy bardzo pragmatycznie. W oficjalnym przewodniku z 2026 roku stwierdza wprost, że sprawdzone praktyki SEO pozostają podstawą widoczności również w generatywnych funkcjach wyszukiwarki. Google opisuje AEO i GEO jako terminy używane w branży, ale z własnej perspektywy traktuje optymalizację pod generatywne wyszukiwanie nadal jako SEO. [15]

Nie istnieje magiczny znacznik „make-this-site-visible-in-ai=true”. Google wręcz wskazuje, że w przypadku swojej wyszukiwarki można ignorować część modnych „hacków GEO”, takich jak niepotrzebne pliki tekstowe AI typu llms.txt czy sztuczne generowanie wzmianek. Fundamentem mają pozostać przejrzysta struktura techniczna oraz unikalne, wartościowe treści. [15]

Najbardziej praktyczne podejście nie brzmi: „porzućmy SEO i róbmy GEO”. Brzmi: „zadbajmy, aby treść i dane firmy były jednoznaczne, dostępne technicznie i użyteczne zarówno dla ludzi, wyszukiwarek, jak i systemów AI”.

ChatGPT również musi mieć możliwość przeczytania strony

OpenAI udostępnia własnego robota wyszukiwania — OAI-SearchBot. Jeżeli właściciel strony chce, aby treści mogły pojawiać się w wynikach ChatGPT Search, powinien upewnić się, że odpowiednie strony nie są przypadkowo blokowane przed tym robotem. [14]

OpenAI informuje również, że ruch przychodzący z wyników ChatGPT jest automatycznie oznaczany parametrem utm_source=chatgpt.com, dzięki czemu można identyfikować go w narzędziach analitycznych, np. Google Analytics. [14]

Istotne jest także rozdzielenie robotów: OAI-SearchBot dotyczy wyszukiwania, natomiast GPTBot może być blokowany w miejscach, które wydawca chce wykluczyć z potencjalnego trenowania modeli. Oznacza to, że decyzja o widoczności w wyszukiwaniu nie musi być tym samym co decyzja o wykorzystaniu treści do treningu. [14]

Google opisuje podobny mechanizm dla generatywnych funkcji Search. AI Overviews i AI Mode wykorzystują podstawowe systemy rankingowe Google oraz techniki takie jak retrieval-augmented generation (RAG), czyli pobieranie aktualnych źródeł z indeksu wyszukiwarki i wykorzystywanie ich do przygotowania odpowiedzi. [15]

Google opisuje również query fan-out: model może rozbić jedno rozbudowane pytanie użytkownika na serię powiązanych zapytań, aby zebrać informacje dotyczące różnych aspektów problemu. [15]

To ma istotną konsekwencję dla SEO. Użytkownik nie musi już wpisać dokładnie frazy, pod którą próbowaliśmy pozycjonować stronę. Może zadać rozbudowane pytanie, a system sam wyszuka informacje potrzebne do odpowiedzi.

Dobra strona nie powinna wyłącznie „mieć frazy”. Powinna posiadać informację, której system może użyć podczas budowania odpowiedzi.

Co to oznacza praktycznie dla zwykłej firmy?

Nie chodzi o to, żeby każda mała firma zatrudniała jutro „specjalistę GEO”. Znacznie sensowniejsze jest uporządkowanie podstaw.

Strona powinna jednoznacznie wyjaśniać: kim jesteśmy, co robimy, gdzie działamy, dla kogo pracujemy, jakie problemy rozwiązujemy, jakie mamy produkty lub usługi, czym różnią się warianty i jak się z nami skontaktować.

  • Techniczna dostępność strony — crawling, indeksacja, mapa witryny, sensowna struktura URL, linkowanie wewnętrzne oraz brak przypadkowych blokad robotów. [14, 15]
  • Jasna semantyka treści — konkretne nazwy usług, produktów, lokalizacji i parametrów zamiast samych marketingowych sloganów.
  • Treści odpowiadające na realne pytania klientów — poradniki, porównania, FAQ, case studies, instrukcje i materiały eksperckie zawierające informacje wykraczające poza powtarzalną treść z innych stron. [15]
  • Uporządkowane dane i metadane — tam, gdzie mają zastosowanie, np. dane organizacji, firmy lokalnej czy produktu; w e-commerce również aktualne dane produktowe. [13, 15]
  • Aktualne informacje w zewnętrznych ekosystemach — profile firmowe, katalogi, marketplace’y, Merchant Center czy inne źródła wykorzystywane do weryfikacji informacji. [15]
  • Wiarygodność poza własną domeną — prawdziwe publikacje, wzmianki, recenzje i źródła branżowe, które potwierdzają istnienie i kompetencje firmy.
  • Pomiar ruchu i widoczności z AI — m.in. ruch z chatgpt.com oraz raporty generatywnej AI w Google Search Console. [14, 16]

Widoczność w AI zaczyna być mierzalna

Do niedawna jednym z największych problemów GEO było to, że można było długo dyskutować o „widoczności w AI”, ale znacznie trudniej było ją sensownie zmierzyć.

3 czerwca 2026 roku Google ogłosiło osobne raporty widoczności witryn w generatywnych funkcjach Search Console, obejmujące m.in. AI Overviews i AI Mode. 31 sierpnia Google zaktualizowało komunikat, informując o globalnym udostępnieniu tych danych wszystkim witrynom. [16]

Raport pokazuje m.in. wyświetlenia adresów URL w funkcjach generatywnej AI, konkretne strony, kraje, urządzenia i zmiany w czasie. OpenAI z kolei umożliwia identyfikację kliknięć z ChatGPT dzięki parametrowi utm_source=chatgpt.com. [16, 14]

To ważny etap: widoczność w AI powoli przestaje być wyłącznie teoretyczną dyskusją i staje się kolejnym elementem analityki ruchu oraz procesu odkrywania marki.

Czy AI zabije Google?

Dane na razie tego nie pokazują. Similarweb wskazuje wręcz, że ścieżki wykorzystujące AI oraz Search razem konwertują wyraźnie lepiej niż ścieżki oparte wyłącznie na AI. [10]

Google jednocześnie intensywnie wbudowuje generatywne AI bezpośrednio we własny produkt. Granica pomiędzy „wyszukiwarką” i „AI” zaczyna się więc zacierać.

Prawdopodobnie coraz mniej sensowne będzie pytanie: „Czy robić SEO, czy GEO?”. Bardziej właściwe brzmi:

„Czy internet potrafi jednoznacznie zrozumieć naszą firmę, ofertę i wiedzę, niezależnie od tego, czy użytkownik szuka ich przez Google, ChatGPT, Gemini czy kolejny system, który pojawi się za rok?”

Reklamy można włączyć jutro. Widoczności organicznej nie

I właśnie dlatego pojawienie się ChatGPT Ads jest ważne również dla firm, które nie mają zamiaru wydawać tam ani złotówki.

Kampanię reklamową można uruchomić stosunkowo szybko: przygotować landing page, kreacje, strukturę kampanii, budżet i pomiar. Z organiczną widocznością jest inaczej.

Historia domeny, jakość publikacji, indeksacja, zewnętrzne wzmianki, dane o ofercie i wiarygodność podmiotu powstają miesiącami i latami. Jeżeli modele AI stają się kolejnym pośrednikiem pomiędzy użytkownikiem a internetem, właśnie ten obszar może mieć dla wielu firm większe znaczenie niż sama możliwość wykupienia reklamy.

Nie musimy wybierać między Google a AI

Na obecnym etapie najgorszym możliwym wnioskiem byłoby stwierdzenie: „Google się kończy, robimy wszystko pod ChatGPT”. Dane tego nie potwierdzają.

Bezpośrednie przejścia z AI są nadal niewielkie w porównaniu z całym rynkiem. Jednocześnie AI rośnie w tempie, którego trudno nie zauważyć: w Polsce LLM-y mają już 13 mln użytkowników miesięcznie, globalnie ChatGPT przekroczył miliard aktywnych użytkowników tygodniowo, a Similarweb raportuje 203% wzrost referral traffic z generatywnej AI do retail e-commerce. [9, 4, 10]

Google rozwija AI Mode, AI Overviews i osobne raportowanie widoczności tych funkcji w Search Console. OpenAI rozwija wyszukiwanie, reklamy, feedy produktowe oraz zakupy wewnątrz rozmowy. [16, 13, 12]

To nie wygląda jak chwilowa moda. Bardziej przypomina kolejny etap ewolucji sposobu, w jaki docieramy do informacji.

Strona internetowa nadal jest punktem odniesienia

Paradoksalnie rozwój AI może sprawić, że posiadanie dobrej własnej strony internetowej stanie się jeszcze ważniejsze, a nie mniej istotne.

System potrzebuje danych, które może znaleźć, zrozumieć, zestawić z innymi źródłami i — w przypadku wyszukiwania opartego na aktualnych danych — przytoczyć lub wykorzystać do budowy odpowiedzi.

Jeżeli firma posiada wyłącznie profil społecznościowy z kilkoma zdjęciami i numerem telefonu, możliwości jednoznacznego zrozumienia jej oferty są ograniczone. Dobrze zbudowana witryna może natomiast jasno opisywać zakres działalności, lokalizację, ofertę, parametry produktów, specjalizacje, doświadczenie, realizacje, odpowiedzi na pytania klientów i aktualne dane kontaktowe.

To dokładnie ten rodzaj informacji, którego potrzebowała klasyczna wyszukiwarka. Teraz zaczynają potrzebować go również systemy generatywne i agenci AI. [15]

Podsumowanie

ChatGPT Ads jest interesującą nowością reklamową, ale sama możliwość kupienia reklamy nie jest najważniejszą zmianą.

Znacznie ważniejsze jest to, że użytkownicy zaczynają rozmawiać z internetem zamiast wyłącznie go przeszukiwać. Pytania stają się dłuższe, intencje bardziej precyzyjne, a AI coraz częściej pomaga zawęzić wybór jeszcze przed wejściem na stronę.

Jednocześnie klasyczna wyszukiwarka pozostaje bardzo ważnym elementem tego procesu. Dlatego SEO nie umiera — zmienia się środowisko, w którym działa.

Dobra technicznie strona, wartościowe treści, jasne informacje o firmie, odpowiednia indeksacja i wiarygodność były podstawą widoczności w Google. Coraz więcej wskazuje na to, że będą również podstawą widoczności w świecie, w którym odpowiedź na pytanie użytkownika coraz częściej przygotowuje model AI. [15]

Reklamę można dokupić. Znacznie trudniej w kilka dni dokupić wiarygodność i obecność marki w informacjach, z których wyszukiwarki i systemy AI budują odpowiedzi.

AI / SEO / WIDOCZNOŚĆ

Reklamy można włączyć jutro. Widoczności organicznej nie.

Dobra technicznie strona, jasna oferta i treści, które da się zrozumieć oraz zindeksować, pozostają wspólnym fundamentem dla klasycznego Search i coraz większej części wyszukiwania wspieranego przez AI.